Art Stations Foundation Stary Browar Nowy Taniec

Solo Projekt

Ramona Nagabczyńska

Man's best friend

29-31.05.2009 / Studio Słodownia +3

Odkąd odrzuciliśmy pojęcia takie jak dusza, nasza relacja z ciałem niezwykle się skomplikowała. Pomimo że wciąż ulegamy procesom o naturze emocjonalnej, posiadamy zdolność racjonalno-medycznej analizy tychże procesów. Wobec tego w której sferze leży nasza tożsamość? Właściwie po co ona istnieje? A jednak tożsamość jest jedyną rzeczą, która daje nam możliwość wyodrębnienia siebie z bezładnej masy materii. Zatem, jeśli tożsamość to nasze ciało i wszystko co w nim zawarte to, gdzie leży granica pomiędzy fizjologiczną częścią ciała a tą częścią, która stanowi moją tożsamość? „Ja” stało się rzeczą, albo na odwrót - rzeczy stały się mną. Niezależnie jak to nazwiemy, wszystko staje się platformą do eksperymentów i konsumpcji.

Ramona Nagabczyńska pracuje jako tancerka, choreograf i performer w Londynie (gdzie dotąd mieszkała) i od niedawna także - w Polsce. Edukację taneczną rozpoczęła w Warszawskiej Szkole Baletowej. Następnie kontynuowała naukę w kierunku tańca współczesnego w Hochschule fur Musik und Darstellende Kunst we Frankfurcie pod kierownictwem Dietera Heitkampa i członków The Forsythe Company. Rok później przeniosła się do Londynu gdzie uczęszczała do London Contemporary Dance School. W sezonie 2005/2006 pracowała w Polskim Teatrze Tańca w Poznaniu. Po powrocie do Londynu rozpoczęła współpracę m.in. z Codigo Dance Project, Darkin Ensemble, Clod Ensemble, Tom Dale Company i 30 Bird. Od 2008 roku jest członkiem kolektywu Universal Law of Impermanence (U/LOI) założonego przez Kaję Kołodziejczyk związaną dotąd z brukselskim zespołem Rosas. Proces twórczy ich spektaklu „Brith Out” odbył się m.in. w Starym Browarze w marcu 2008 w ramach projektu „Resonance”, a premierę miał w warszawskim CSW w ramach festiwalu ROZDROŻE 2008.

choreografia i koncept Ramona Nagabczyńska
muzyka múm, Kuba Słomkowski
światła Jan Cybis
opieka artystyczna Hooman Sharifi
produkcja Arts Stations Foundation

Dziękuję całej ekipie Art Stations Foundation, pozostałym rezydentkom oraz Hoomanowi. Kubie dziękuję za piękną muzykę, z której w końcu wykorzystałam zaledwie kilka minut.